Wiele osób zastanawia się nad studiami za granicą. Nie mówię tylko o maturzystach, ponieważ niejeden student (w tym ja) rozważa ewentualny wyjazd w przyszłości za dodatkowym dyplomem. Zastanawiając się nad kierunkiem naszego wyjazdu, prawdopodobnie najczęściej bierzemy pod uwagę kraje wyspiarskie. Ciężko znaleźć krótkie i konkretne odpowiedzi na pytania, które nurtują studentów zainteresowanych wyjazdem w północne rejony. Dlatego naprawdę mega ucieszyłem się, gdy znalazłem właśnie taki wpis opublikowany przez osobę, która opisała poznaną na własnej skórze rzeczywistość. Oczywiście publikuje go za zgodą wspomnianego studenta, a cała treść znajduje się poniżej. 😉

 

 

1. Dlaczego Zjednoczone Królestwo?

Wyspy Brytyjskie to kraj piękny, wspaniały i przyjemny. Daje on wiele możliwości, począwszy od polepszenia statusu życia, a skończywszy na byciu świetna baza wypadowa do pozaeuropejskich krajów Zachodu, jak choćby USA, Kanada czy Australia. W UK jednak, w przeciwieństwie do Polski, nacisk na uzyskanie dyplomu podyktowany bo co ludzie powiedzo nie jest nawet porównywalnie silny. Uczelnie są płatne, ogromna ilość młodych osób kończy szkole wcześnie i idzie pracować, uzupełniając ogromna labour class. Proces ten ma miejsce głownie dlatego, ze nawet najprostsze prace zapewniają godna place i życie na poziomie klasy średniej.

Jednakże te osoby, które zdecydują się zainwestować czas i siły witalne w studia, maja znacznie większe szanse na realizacje zawodowa, wysokie stanowiska i imponujące pieniądze. Konkurencja nie jest tak ogromna, a studia – jak wspomniałem – finansowane są prywatnie, dzięki czemu edukacja jest na naprawdę wysokim poziomie, a brytyjskie uczelnie podbijają światowe rankingi.

2. Jaki kraj i dlaczego?

Jak wiadomo, Zjednoczone Królestwo dzieli się na Anglię, Szkocję, Walię i Irlandię Północna. Moja wiedza pozwoli mi się skopić jedynie na dwóch pierwszych krajach. Z całego serca polecam włożyć wysiłek i aplikować na uczelnie mające status Ancient University – jest ich sześć: dwa w Anglii (Oxford i Cambridge) oraz cztery w Szkocji (Edinburgh, Aberdeen, Glasgow i St Andrews). Powodów jest wiele – prestiż uczelni, świetne zaplecze naukowe, wykwalifikowana kadra, wymiany studenckie, ogromne perspektywy kariery zawodowej i akademickiej, wspaniale kampusy. Jednak to nie jest mus i inne uczelnie zapewniają również bardzo dobre studia.

3. Koszty studiów.

Opłaty za studia w Anglii wynoszą £9,000 rocznie, w Szkocji zaś jest to £1,820. Na pierwszy rzut oka sumy wyglądają dość przerażająco, jednak nie ma się co stresować – mało kto płaci jest od razu, z własnej kieszeni. Jeśli nie uzyskałeś wcześniej tytułu naukowego na innej uczelni (niezależnie od kraju), otwierają się opcje na kredyt lub refundacje.

Będąc obywatelem Unii Europejskiej, możesz aplikować w Anglii do Student Finance England o kredyt studencki. Zaczynasz spłacać go dopiero po ukończeniu studiów, kiedy twoje zarobki przekraczają £21,000 rocznie – jeśli przez 25 lat nie uda Ci się znaleźć stałej pracy przekraczającej ten próg, kredyt zostaje umorzony.

Jeśli chodzi o Szkocję, sprawa wygląda znacznie lepiej. Organizacja zajmująca się tym to SAAS i w przypadku pozytywnego rozpatrzenia aplikacji, cale studia zostają refundowane bezzwrotnie, ale warunkowo – musisz je skończyć. Aplikacje składa się co rok, termin otwiera się w kwietniu.

4. Koszty życia.

Jeśli chodzi o kredyt studencki, jest taka możliwość, ale na razie nie będzie to was raczej interesowało, bo podstawowym wymaganiem jest przebywania wcześniej przez trzy lata na terenie UK.

Nie ma się co jednak martwic, opląty nie są zabójcze, a większość studentów pracuje part-time (praca ok. 20-25 h tygodniowo), co pozwala im się utrzymać w pełni samodzielnie. Akademiki są dosyć drogie, oscylują w przedziale £90 – £120 tygodniowo, lepiej jest więc wynająć pokój (szukając tutaj oraz tu). W zależności od miasta, koszty pokojów to £300 – £400 miesięcznie, jest to wiec cena bardzo przystępna. Jedzenie to koszty rzędu £100 miesięcznie, karta miejska to najczęściej £40 (za tyle samo można kupić rower, polecam). Podręczniki bywają drogie (£10 – £20 używane, £30 – £40 nowe), będziecie potrzebowali przynajmniej dwóch na semestr, jednak zawsze dostępne one są w bibliotekach uniwersyteckich w sekcji heavy demand – zwyczajnie będziecie musieli pokazywać się w bibliotece i odnawiać je codziennie, jednak jest to jakieś ostateczne rozwiązanie.

Prace part-time znaleźć jest bardzo łatwo: puby, restauracje, hotele i call centre są nastawione na studentów i zawsze zapewniają godziny niekolidujące z uczelnia – będzie to wiec, powiedzmy, jeden dzień w tygodniu + weekend.

5. Forma studiów.

Jest to zależne od danej uczelni, ale w ogromnej większości wykłady są rozłożone na 3 – 5 dni w tygodniu po ok. 3 lub mniej dziennie i trwają po 50 minut. Tutoriale i laborki występują co parę tygodni i są najczęściej obowiązkowe. Prowadzący starają się wszystko dokładnie wytłumaczyć, zależy im, by jak najwięcej osób zdało – w razie problemow, zawsze dostępni są na dyżurach. Jednak na wykładach i ćwiczeniach nie dowiesz się wszystkiego i studia wymagają dużej ilości pracy samodzielnej, jednak rzadko jest to tak bardzo popularne w Polsce kucie na blachę, wymagane jest natomiast czytanie, ćwiczenie i zrozumienie.

6. Proces rekrutacji.

Aplikowanie na uczelnie całkowicie rożni się od polskiego systemu, nie wysyłasz aplikacji osobno na poszczególne uczelnie. Pierwsze co robisz, to wybierasz od 1 do 5 interesujących cie uczelni, strony mogące tu pomoc to The Student Room czy QS Rankings. Kiedy już masz typy, udajesz się na strony danych uczelni, otwierasz prospectus, czytasz, myślisz, wybierasz. Następnie sprawdzasz wymagania dla studentów międzynarodowych i ustalasz, czy ci odpowiadają.

Kiedy wybrałeś już swoje wymarzone uczelnie, udajesz się na UCAS, tj. witrynę zajmująca się aplikacja. Strona jest bardzo przystępna i w razie wątpliwości polecam zajrzeć do rozbudowanego FAQ. Tam wypełniasz odpowiednie rubryki, tak jak:
– dane osobowe
– dotychczasowa edukacje (wraz z uzyskanymi lub spodziewanymi wynikami matur)
– zatrudnienie (jeśli jakieś było)
– wybrane uczelnie (w liczbie do 5)
– referencje oraz Personal Statement (o tym niżej)

Kiedy już wszystko wypełniłeś, uiszczasz odpowiednia opłatę (£11 za jedna uczelnie, £22 za od 2 do 5, wiec wiadomo, ze wybierzesz to drugie i wysyłasz aplikacje. Deadline to dla ogromnej większości uczelni 15 stycznia 2016, wyjątki to Oxford, Cambridge oraz wszystkie Medical School i School of Arts, gdzie odbywa się to wcześniej i na innych zasadach – to już do wglądu na stronie UCAS.

Kiedy już wyślecie, czekacie na decyzje, pojawiają się one w ciągu kilku(nastu) tygodni od zamknięcia rekrutacji. Decyzje pozytywne dzielą się na:

a) unconditional – jeśli zdawałeś maturę już w poprzednich latach i macie wszystkie wyniki, zaakceptowanie decyzji przez ciebie jest równoznaczne z przyjęciem na uczelnie,
b) conditional – w przypadku gdy do matury podchodzisz w tym roku, a wpisałeś jedynie predictive grades lub np. nie masz jeszcze IELTS; oferta ta „zaklepuje” ci miejsce na uniwersytecie i jeśli spełnisz wymogi, które ci prześlą, zostajesz przyjęty.

W przypadku otrzymania więcej niż jednej oferty conditional, musisz wybrać dwie uczelnie: firm i insurance. Druga służy jako zabezpieczenie, jeśli nie dostaniesz się na pierwsza, zaleca się wiec wybrać tutaj coś z niższymi wymaganiami.

7. Referencje i Personal Statement.

Oto dwie kluczowe rzeczy, które mogą zaważyć na decyzji o przyjęciu na uczelnie. A wiec po kolei:

a) Referencji nie wysyłasz ty, tylko twój tutor, w domyśle któryś z nauczycieli lub wychowawca. Technicznie nauczyciel powinien napisać to od podstaw, jednak w praktyce nikt nie ma na to ani czasu, ani chęci, wobec tego ustalasz z nim, ze napiszesz to ty, dostarczysz mu a on zajmie się wysłaniem. Na stronie UCAS wpisujesz jego dane i maila, na którego dostaje on specjalny link z rubryka, w którą musi wklepać twoje referencje i je wysłać, nie jest wiec to skomplikowany proces i nikt nie powinien robić problemow.

b) Personal Statement to kluczowy element twojej aplikacji. Jest to list motywacyjny, który zaważy na decyzji o przyjęciu i – jeśli wybitnie napisany – pozwoli nawet ominąć sztywne ramy minimalnych wyników. Musisz tam zawrzeć opis siebie, swoich zainteresowań, powody, dla których chcesz studiować, co dadzą ci te studia, co ty oferujesz w zamian uczelni etc. Szerszy opis jak napisać dobre PS znajduje się tutaj. Nie zostawiajcie tego na ostatnia chwile, przyłóżcie się do pisania, a naprawdę zaowocuje.

8. English requirements.

O ile matura z angielskiego jest wymagana, to nie jest niestety jedynym kryterium – potrzebujecie jeszcze posiadać certyfikat. Najlepszym wyborem jest IELTS, wymagania minimalne to z reguły ocena 6.5 lub 7 (maksymalna, jaka da się uzyskać, to 9). Test jest stosunkowo trudny, jest podzielony na cztery części: czytanie, pisanie, słuchanie i mówienie. Najtrudniejsze jest pisanie: macie dwie formy wypowiedzi, na które jest odpowiednio 20 i 40 minut – druga to rozprawka, na która na maturze macie jakieś półtorej godziny, może wiec to stwarzać pewne trudności, toteż polecam się przygotować.

Najlepiej zapisać się jak najszybciej, bo możecie dostać odległy termin, co tylko opóźni cały proces aplikacji. Zdaje się to w British Council, które są rozmieszczone w całej Polsce, a koszt egzaminu to ok. 600 złotych. W przygotowaniach bardzo pomaga Road to IELTS oraz testy z ubiegłych lat, które można znaleźć na internecie.

9. Kiedy zacząć się przygotowywać?

Odpowiedz jest jedna – TERAZ! Jak najszybciej. Co prawda wymagania różnią się w zależności od uczelni, jednak bardzo rzadko oparte są na znanych w Polsce staninach, tj. rozpatrzeniu twojej oceny w porównaniu do ogólnokrajowych wyników. Ciężko byłoby to zorganizować, powodem jest ogromna ilości państw, z których napływają aplikacje, toteż progi są ustalone sztywno i nikogo nie obchodzi, ze matura była trudna. Jednak do matury jeszcze dużo czasu i wszystko da się zdać. Wymagane przedmioty i oceny znajdziesz na stronie UCAS, odpuść rozszerzony polski, nawet jeśli go wybrałeś, i przygotowuj się pod to, czego wymagają, a bezproblemowo dostaniesz się na wymarzona uczelnie.

10. Podsumowanie.

Studia w UK to krok odważny, ale mogący przynieść wiele satysfakcji, radości i świetne perspektywy na przyszłość. Jeśli kiedykolwiek myślałeś o tym i jesteś przygotowany na dużo samozaparcia i prace własna, a studia to dla ciebie coś więcej niż piwkowanie 24/7 i jakoś to będzie – spróbuj!

 

***

Jeżeli wciąż masz jakieś wątpliwości lub pytania związane z wyjazdem to śmiało uderzajcie do autora wpisu.

 

Pozdrawiam 😉

Facebook