4359236389_7da6b11ac5_o

Analiza wydatków 16/17 - ile kosztują mnie studia + praca?

Jednym z najpopularniejszych wpisów na stronie jest ten, w którym przedstawiam analizę moich studenckich wydatków (kliknij tutaj). Wspominałem wówczas, że koszty życia na studiach wynikają w dużym stopniu z tego jakie mamy potrzeby oraz styl życia. W tamtym przypadku miesięcznie średnio wydawałem 1108,4 zł, jednak przez większość czasu nie pracowałem. Natomiast obecnie nieustannie łączę studia z pracą, dlatego też postanowiłem podzielić się z Wami analizą moich wydatków za poprzedni semestr i porównać ją do ubiegłego roku.

 

Zanim przejdę do konkretów, chciałbym podkreślić, że cały czas spisywałem wszystkie moje wydatki za pomocą aplikacji Mój budżet, zatem koszty są bardzo szczegółowe. Jednocześnie proszę Was o to, abyście zachowali dystans do poniższej analizy. Dlaczego? Ponieważ każdy z nas ma inne motywacje oraz możliwości, a ten wpis wynika z mojej osobistej sytuacji. 😉




1.Mieszkanie
W poprzednim roku: 600 zł miesięcznie, 5400 zł za rok akademicki (rok akademicki = 9 miesięcy)
W tym roku: 600 zł miesięcznie, 2400 zł za semestr (obecny semestr = 4 miesiące)
Różnica miesięczna: 0 zł

Tutaj nic nie uległo zmianie, ponieważ wynajmuje ten sam pokój u mojego znajomego, a cena pokrywa już wszystkie rachunki. Jeśli chodzi o szczegóły to pokój jednoosobowy, standard bez szału - studencka ikea, lokalizacja świetna (blisko uczelnia, bardzo dobra komunikacja w każde miejsce we Wrocławiu).

Da się znaleźć coś tańszego, ale moim zdaniem na mieszkaniu nie powinno się przesadnie oszczędzać, ponieważ lokum ma bardzo duży wpływ na codzienne samopoczucie. Zatem uważam, że warto zapewnić sobie zadowalające warunki kosztem ceny, a oszczędzać można w innym miejscu.

 

2. Wydatki na jedzenie
W poprzednim roku: 331,4 zł miesięcznie, 2982,2 zł w roku akademickim
W tym roku: 520,74 zł miesięcznie, 2082,94 zł w semestrze
Różnica miesięczna: -189,34 zł

Zacznijmy od tego, że koszty żywności są moim przypadku wysokie, ale mam na to kilka wytłumaczeń. Przede wszystkim NIE należę do tzw. słoików, zatem nie przywożę sobie jedzenia z domu. Sposób odżywiania się ma duży wpływ na moje samopoczucie, więc lubię dobrze zjeść, przez co staram unikać się tanich produktów (no chyba, że na coś mam wielką ochotę). 🙂 Co więcej, powyższa kwota zawiera w sobie wyjścia na do restauracji i kawiarni, na które pozwalam sobie częściej odkąd pracuję. Zaś w celu zaoszczędzenia czasu postanowiłem korzystać ze stołówki na uczelni i w pracy.

W każdym razie ogólny wynik zdecydowanie zawyżył styczeń, ponieważ z powodu sesji często zamawiałem jedzenie i wydałem w sumie... 688,89 zł (masakra!)

3. Koszty dodatkowe (kosmetyki, środki czystości itp.)
W poprzednim roku:  15 zł miesięcznie, 135 zł w roku akademickim
W tym roku: 24,58 zł miesięcznie, 98,33 zł w semestrze.
Różnica miesięczna; -9,58 zł

Na powyższe wydatki składa się wszystko co jest związane tzw. chemią, czyli kosmetyki oraz środki czystości. Różnica miesięczna wynika głównie z tego, że w zeszłym roku zakupiłem wiele produktów hurtowo, dzięki czemu udało mi się zaoszczędzić pieniądze.

 

4. Wydatki na komunikacje miejską
W poprzednim roku: 25 zł miesięcznie, 225 zł w roku akademickim
W tym roku: 37,5 zł miesięcznie, 150 zł za semestr
Różnica miesięczna: -12,5 zł 

W ubiegłym roku nie zdecydowałem się na kupno biletu semestralnego, ponieważ po prostu to mi się nie opłacało. Jednak teraz z uwagi na pracę sytuacja uległa zmianie i jedyne rozsądne rozwiązaniem był zakup takiego biletu - z tego wynika różnica w wydatkach. Bilet na 4 miesiące kosztował mnie 150 zł.




5. Powroty do domu
W poprzednim roku: 40 zł miesięcznie, 360 zł w roku akademickim
W tym roku: 28,5 zł miesięcznie, 114 zł w semestrze
Różnica miesięczna: +12,5 zł 





Mniej wolnego czasu oznacza, że jest mniej czasu na powroty do domu, z czego też wynika różnica. Generalnie do domu staram się wracać przynajmniej raz w miesiącu, aczkolwiek wychodzi różnie - przykładowo w styczniu nie wydałem choćby złotówki na powrót. Dodam tylko, że bilet w jedną stronę to koszt ok. 30 zł. 😉


6. Hobby
W poprzednim roku: 76 zł miesięcznie, 684 zł w roku akademickim
W tym roku: 0 zł miesięcznie, 0 zł w semestrze
Różnica miesięczna: +76 zł

Często wspominam, że pasja jest niezbędnym elementem w naszym życiu (np. w tym miejscu), dlatego też w ubiegłym roku poświęcałem dużo wolnego czasu na sport. Jednak obecnie musiałem zrezygnować z aktywności fizycznej, co po części wynika z małych komplikacji zdrowotnych. W każdym razie, ostry powrót planowany na marzec/kwiecień, wtedy też pojawią się pierwsze wydatki w tej kategorii.

 

7. Alkohol
W poprzednim roku: 16 zł miesięcznie, 144 zł w roku akademickim
W tym roku: 15,22 zł miesięcznie, 60,9 zł w semestrze
Różnica miesięczna: +0,78 zł

Rzeczą wskazaną na studiach są integracje, a jeżeli ktoś nie jest abstynentem to siłą rzeczy wydaje środki pieniężne na alkohol. Generalnie nie przesadzam z ilością alkoholu, a w jednym miesiącu nawet nie wypiłem kropli. 😉

8. Książki, materiały na studia
W poprzednim roku: 5 zł miesięcznie, 45 zł w roku akademickim
W tym roku: 2,15 zł miesięcznie, 8,6 zł w semestrze
Różnica miesięczna: +2,85 zł

Na pierwszy rzut oka jest to kwota śmieszna, więc już wyjaśniam! Przede wszystkim na moim kierunku nie ma konieczności zakupu książek, a większość z nich i tak można wypożyczyć z biblioteki. Nie wydaję pieniędzy na pomoce naukowe oraz korepetycję, bo uważam, że jeśli poświęci się wystarczającą ilość czasu to wszystkiego można się nauczyć. Poza tym większość materiałów drukuję/kseruję u znajomych lub w pracy, dzięki czemu oszczędzam pieniądze.

9. Rozrywka (np. kino)
W ubiegłym roku: nie spisałem tych wydatków 🙁
W tym roku: 31 zł miesięcznie, 124 zł w semestrze
Różnica miesięczna: -31 zł

 

Łączny miesięczny koszt w poprzednim roku: 1108,4 zł

Łączny miesięczny koszt w tym roku: 1259,70 zł

Różnica: -151,3 zł

Łączny koszt w semestrze: 5038,77 zł

 

Wniosek jest następujący: łączenie pracy oraz studiów spowodowało, że moje miesięczne wydatki wzrosły o 151,3 zł. W dużym stopniu powodują to koszty jedzenia, ale pewnie sami doświadczyliście tego, że jeśli zarabiamy więcej pieniędzy to później zaczynamy pozwalać sobie na coraz lepsze produkty (tzw. inflacja kosztów życia). W każdym razie wydaje mi się, że wciąż nie ma tragedii, ponieważ moje wydatki wzrosły o około 13%.

 

Jeszcze kilka bardzo ważnych uwag:

  • Sesja skończyła się dla mnie w styczniu, więc w analizie wydatków założyłem, że semestr trwa 4 miesiące.
  • Kwota może wydawać się niektórym niska, ale weźcie również pod uwagę święta oraz wcześniejsze ukończenie sesji (tutaj przeczytacie o moich technikach nauki)
  • W analizie wydatków nie znajdują się koszty, które ponosiłbym bez względu na to, czy studiuję - np. wydatki na fryzjera, ubrania, abonament
  • Zbieranie wszystkich paragonów byłoby żmudną pracą, dlatego wszystkie wydatki zapisuje najzwyczajniej w świecie w aplikacji Mój Budżet (niżej screenshot z sierpnia).images-14389679_1237527302970490_287094943_n_2

 

 

Moim zdaniem finanse nie powinny być tematem tabu, ponieważ im więcej o tym rozmawiamy tym nasza wiedza jest większa. Dzięki temu istnieje możliwość, że nie będziemy powielać błędów innych osób, co dobrze wpłynie na stan konta. Dlatego jeśli macie jakieś pytania/wątpliwości lub chcecie podzielić się Waszymi sposobami analizowania wydatków, proszę zostawcie komentarz. 🙂

Fajnie jest też mieć świadomość tego, że im wcześniej zaczniemy świadomie zarządzać pieniędzmi, tym szybciej i lepiej zaprocentuje to w przyszłości, zatem zachęcam analizy Waszych finansów! 🙂

 

Pozdrawiam,

Kamil

 

Przydatne linki:
Zdjęcie: www.unsplash.com
Aplikacja ,,Mój Budżet"
Inspiracja do prowadzenia wydatków - blog Finanse Bardzo Osobiste oraz Jakoszczędzacpieniądze.pl
Szablon do zarządzania budżetem (klik




  • Liliana

    600 zł miesięcznie na jedzenie we Wrocławiu to dużo? Naprawdę? W której rzeczywistości, bo też tak chcę. Przy zbilansowanym jedzeniu minimum 3 posiłków dziennie, 600 zł to śmieszna kwota (białe pieczywo z serem, albo tosty się w to nie wliczają)

    • produktywnystudent

      To jest 20 zł dziennie, więc bardzo dużo. Za te kwotę można sobie na bardzo dużo pozwolić, więc jestem ciekaw ile twoim zdaniem powinny wynosić takie wydatki? Dodam tylko, że niewielu z moich znajomych przekracza 600 zł (wliczając w to jedzenie na mieście) i wcale nie kupują najtańszych produktów.