4359236389_7da6b11ac5_o

29 prostych i praktycznych rad na rozpoczęcie roku akademickiego

Bardzo ciężko przewidzieć wszystko czego można spodziewać się podczas roku akademickiego. Z pewnością trzeba będzie stawić czoła wielu różnym wyzwaniom, na które trudno przygotować się z wyprzedzeniem. Ale nie ma co wyolbrzymiać, ponieważ z drugiej strony możemy zaplanować mnóstwo rzeczy, które znacznie ułatwiają funkcjonowanie na studiach. Dlatego też wykorzystując moje doświadczenie (oraz wielu moich znajomych) przygotowałem listę krótkich i praktycznych porad. 😉

 

 

Uwaga! Nie traktujcie tego wpisu śmiertelnie poważnie, wręcz powinniście zachować do niego umiarkowany dystans. Co więcej wybierajcie jedynie te rady, które będą pomocne dla Was. Zapraszam do lektury. 😉

 

1.Książek nie trzeba kupować.
Wiem, że teoretycznie można odsprzedać kupione wcześniej książki, ale osobiście nie widzę w tym sensu, jeżeli możemy dostać materiały do nauki w inny sposób. Bardzo rzadko przerabiana jest cała treść książek, więc można po prostu kserować wymagane rozdziały. Co więcej, za bardzo opłacalne (darmowe) rozwiązanie uważam korzystanie z usług bibliotek, zwłaszcza akademickich.

Dzięki temu można zaoszczędzić parę groszy. 😉

2.Organizuj sobie czas
Niekiedy z tysiąca różnych powodów marnujemy czas, którego później (w sesji) bardzo potrzebujemy. Myślę, że doskonałą receptą na usprawnienie życia jest organizowanie niektórych efektywnych czynności, a najlepiej w tak sposób, aby weszły w nawyk. W każdy razie, polecam planować sobie planować każdy dzień z 1 dniowym wyprzedzeniem lub zaraz po pobudce. 😉

3.Znajdź czas na pasje
Pisałem już o tym około 42389432 razy (między innymi tutaj), więc nie będę się powtarzał. Po prostu warto znaleźć chociażby 2 godziny w ciągu tygodnia na rzecz, która pozwoli poprawić humor i całkowicie się odstresować.

4.Rób listy
Lista rzeczy, które trzeba wziąć na studia, lista artykułów, które masz kupić w markecie. Możliwości tworzenia list jest nieskończenie wiele. W każdym razie uważam je, za fenomenalne narzędzie usprawniające funkcjonowanie na studiach. Uwalniają umysł od obowiązku pamiętania wielu rzeczy oraz pomagają zaoszczędzić trochę pieniędzy. 😉

W tym celu bardzo polecam Evernote oraz kilka innych aplikacji.

5.Uporaj się z dziekanatem
Z całą pewnością nie możecie zostawiać wszelakich obowiązków związanych z dziekanatem na ostatnią chwilę. Z prostej przyczyny - dziekanat jest czynny w krótkich przedziałach czasowych oraz są tam OLBRZYMIE kolejki. Zatem zadbajcie o to, aby załatwić wszystkie formalności w jak najszybszym czasie.




6.Już teraz kup bilety na wyjazdy do domu
Myślę, że większość z Was może już sprawdzić akademicki kalendarz. Dzięki temu świetnym rozwiązaniem będzie kupno biletów z wyprzedzeniem, ponieważ dzięki zniżkom będziesz mogli podróżować za przysłowiowe grosze

7.Kup miejską kartę
Z własnego doświadczenia wiem, że na dłuższą metę brak karty miejskiej jest opłakany w skutkach. Po prostu kupno karty miejskiej jest najtańszym i najbardziej komfortowym rozwiązaniem dla osób, które muszą regularnie korzystać z komunikacji.

8.Nie wciągaj się w seriale przed sesją
Nie, nie i jeszcze raz nie. Burzy to całkowicie harmonogram obowiązków studenckich, zwłaszcza w czasie nauki. Znam przypadki osób, które nie zaliczały przedmiotów przez to, że wychodziły nowe odcinki Gry o Tron, więc sugeruję Wam, aby jak najszybciej obejrzeć wszystkie zaległe odcinki. 😉

9.Wcześnie wstawaj
Wyśpisz się po śmierci. Wczesna pobudka zapewnia mnóstwo dodatkowego czasu. Wiele osób ma z tym problemy, zatem gdy jesteś jedną z nich to dobrym początkiem będzie ustawienie budzika na 15 minut przed wcześniej planowaną pobudką.

W tym miejscu dowiecie się jak szybko i skutecznie wstać rano z łóżka.

10.Przygotuj potrawy na kilka dni
Takie rozwiązanie pozwala w prosty sposób zaoszczędzić trochę czasu oraz niekiedy pieniędzy. Za jedną z największych zalet uważam to, że nie trzeba tak często myć naczyń. 😉 W każdym razie, tutaj sprawdzicie moje przepisy na cały dzień.

11.Jedz wtedy, gdy odczuwasz głód
Ciężko to osiągnąć w praktyce, ponieważ zdarza się, że obowiązki komplikują sporządzanie posiłków. Mimo to, pamiętajcie o tym, żeby jeść regularnie oraz wtedy gdy odczuwasz głód.

 

Obejrzyjcie wykład, który mówi o tym, że jedzenie dopiero w czasie głodu jest lepsze od diety.

 

12.Rozruszaj się rano
Pompki, przysiady, brzuszki, pajacyki - krótko mówiąc cokolwiek. Najlepiej rano, zaraz po przebudzeniu. Zapewniam, że skutki będą bardzo dobre, ponieważ od razu po przebudzeniu dostaniesz zastrzyk endorfin oraz lepszego samopoczucia.

13.Pomagaj innym
Ten kto pomaga przepłynąć człowiekowi na drugi brzeg, sam też tam dopływa. Dobro po prostu zawsze, prędzej czy później wraca. 🙂

14.Bądź aktywnym studentem
Dotyczy to zarówno aktywności w czasie zajęć oraz uczestnictwa w spotkaniach organizowanych przez uczelnie. Dlaczego? Czasami aktywność na zajęciach może spowodować, że nie będziecie musieli pisać egzaminu. Natomiast dzięki uczestnictwu w spotkaniach możesz dowiedzieć się rzeczy, które mogą wpłynąć na przyszłe życie zawodowe.

15.Poznaj swoich wykładowców
Oczywiście nie sugeruję zaczepiania ich na facebooku albo upierdliwego wypytywania drogą mailową. Mówię o tym, żeby dowiedzieć się o nich jak najwięcej od starszych kolegów - najlepiej za pomocą grup uczelnianych na facebooku.

16.Nieobecności zostaw na koniec
Niekiedy 4 (słownie cztery) nieobecności na ćwiczeniach powodują przykre konsekwencje. Brak możliwości podejścia do kolokwium lub nawet skreślenie z listy. Stąd też radzę, abyś nie wykorzystywali ich bezmyślnie, lecz tylko wtedy, gdy będą naprawdę potrzebne. Najlepiej w przypadku choroby, lub wcześniejszego wyjazdu do domu.




17.Wciśnij wf w środek zajęć
Warunek za nieuczęszczanie na wf  może kosztować nawet kilka stów. Absurdalne jest to, że wielu studentów musi za niego zapłacić. Przyczyna tego jest bardzo prosta - ustalanie zajęć z wf w godzinach, które demotywują do obecności na zajęciach. Przykładowo zajęcia na basenie o 8 rano w piątek. Bez sensu...

18.Uczęszczaj na produktywne wykłady
Za sugerowanie opuszczania zajęć możecie mnie uznać za małego hipokrytę. Jednak według mnie najważniejsze jest efektywność, a w rzeczywistości jest tak, że niektóre wykłady są przepełnione nudnym gadaniem o definicjach. Dlatego ja osobiście sugeruję wybierać tylko te produktywne wykłady (no chyba, że za obecności możecie zyskać jakieś benefity).

19.Inwestuj swój czas w znajomości
Jak dla mnie znajomości są niemalże najważniejszą wartością na studiach (tu przeczytasz dlaczego). Jest to ostatni dzwonek na poznanie prawdziwych przyjaciół, którzy mogą pomóc Ci w potrzebie.

20.Czas na odpoczynek
Odpoczynek fizyczny oraz psychiczny jest absolutną koniecznością. Znajdźcie choć jeden dzień w tygodniu na totalny relaks. Spowoduje to niezbędną regenerację umysłu oraz ciała, co niewątpliwie jest konieczne w czasie roku akademickiego. Polecam piątek! 😉

21. Kontroluj swoje wydatki
Mega ważna sprawa, która przynosi same korzyści. Dzięki temu nie tylko zaoszczędzicie sporo kasy, ale wyrobicie istotny nawyk na całe życie. A jeśli jesteście ciekawy jak wyglądają wydatki na studiach w moim przypadku to zapraszam tutaj. 

22.Przygotuj kanapki na uczelnie
Głód ma to do siebie, że dopada nas w najmniej oczekiwanym momencie. Wówczas, kierując się dużymi emocjami, wydajemy pieniądze, aby zaspokoić swoje potrzeby. Czy nie prościej i taniej byłoby mieć w zanadrzu choć jedną kanapkę? 😉

23.Zadbaj o miejsce nauki
Fundament efektywnej nauki. Jeżeli w Waszym mieszkaniu nie macie warunków do nauki, to polecam korzystanie z biblioteki.

A tutaj przeczytacie o moich sposobach na szybką i efektywną naukę. 😉

24.Otwórz rachunek oszczędnościowy
Kapitalna sprawa. Rachunek oszczędnościowy umożliwia ściąganie na niego kilku bądź kilkunastu procent z bieżących wydatków. Brzmi banalnie, lecz efekty tego są znakomite. Do tego stopnia, że w ten sposób na rachunku może co miesiąc pojawić się trzycyfrowa kwota. Być może to ona uratuje Was w kryzysowych chwilach lub dzięki zgromadzeniu kilku stów zaoszczędzicie co nieco pieniędzy.

 

25.Bądź otwarty na biznes
Wcześniej wspominałem o tym, że znajomości są bardzo ważną wartością na studiach. Równie ważne jest wczesne pozyskiwanie kontaktów zawodowych. Najlepiej to robić w bezpośredni sposób - możesz kontaktować się z inspirującym wykładowca, czy wysłać wiadomość do kreatywnego przedsiębiorcy. Taka odważna postawa może im zaimponować, w wyniku czego mogą zaoferować Wam ciekawe propozyche

26.Getting Things Done
Swoje obowiązki możecie rozpoczynać na dwa sposoby - zaczynając od tych najważniejszych lub od tych mniej ważnych. Najskuteczniejszym rozwiązaniem będzie stosowanie pierwszego sposobu, ponieważ w takim przypadku unikacie prokrastynacji.

27.Zapisz swoje cele
W skrócie zwiększa to twoją motywację oraz zwiększa prawdopodobieństwo osiągnięcia upragnionego celu. Wystarczy do tego sama czynność spisania swoich celów!

Tutaj moje cele na najbliższy rok akademicki 16/17.

Obejrzyj filmik potwierdzający to zjawisko

28.Dobrze się odżywiaj
Sposób odżywania ma niewyobrażalny wpływ na nasze samopoczucie, kondycje umysłową, czy sprawność fizyczną. Dlatego też, warto unikać gotowych produktów lub fast foodów, bo na dłuższą metę przynosi to złe konsekwencje. Oczywiście w czasie sesji można zrobić małe wyjątki. 😉

Tutaj przykłady posiłków, które zwiększają wydajność mózgu.

29.Nie odkładaj rzeczy na później
Choroba XXI wieku. Jeżeli myślicie o tym, żeby coś zrobić to po prostu zróbcie to teraz.

***

 

Tak jak już wspominałem, nie wszystkie rady sprawdzą się w każdym przypadku. Wybierajcie jedynie te, które mogą być dla Was pomocne. W każdym razie, osobiście staram się do każdej z nich stosować. A jeżeli uważacie, że warto dopisać do tej listy kolejną radę, macie jakieś wątpliwości lub zastrzeżenia to koniecznie dajcie znać w komentarzu! 😉

 

Jeśli podobał Ci się wpis, to proszę polub mój fanpage, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami.

 

Pozdrawiam.

 

 

 

 

  • Tak bardzo niestudenckie rady… Nie znam ani jednej osoby, która by się ich dała radę utrzymać. Zniechęcanie do kupna książek też nie jest mądre, bo jak inaczej napędzać rodzimy rynek? Student człowiek wykształcony, powinien zdawać sobie z tego sprawę… Co do zajęć z wfu rano, cóż niektórzy wolą wcześnie wstać i poruszać się rano, dzięki temu mają poczucie dłuższego dnia. Brakuje mi tu słów o szacunku do wykładowców, chodzi mi chociażby o plagę pakowania się i wstawania, zanim wykładowca definitywnie zakończy wykład. Ale zgadzam się w stu procentach z przygotowywaniem posiłków zawczasu i planowaniem. Kalendarz to najlepsza rzecz na świecie! Powinni rozdawać małe kalendarze w formie notesu na początku roku akademickiego!

    • produktywnystudent

      ,,Uwaga, nie gwarantuję, że każda rada przyniesie efekty. Oczywiście nie traktuj ich śmiertelnie poważnie, a część z nich wręcz powinieneś(aś) traktować z przymrużeniem oka. Zatem zapraszam do lektury ”

      Sugeruję przeczytać drugi akapit. Oczywiście, że nie radzę, aby je wszystkie wprowadzać – każdy na własnej skórze powinien sprawdzić jak na niego działają. A niektóre z nich znalazły się po prostu z doświadczenia studentów. Niemniej jednak dzięki za komentarz.

      Pozdrawiam

      • Ej no nie chodziło mi o to, żeby zmieszać ten post z błotem czy coś! Wyraziłam swoją opinię, a z resztą mój komentarz nie jest całkowicie negatywny…

        • produktywnystudent

          W porządku, uważam każdą opinie za ceną, niezależnie od tego czy jest nacechowana negatywnie, czy pozytywnie. 😉

  • Dagmara Sperling (Zołzy)

    A ja nie kupiłam ani jednej książki a studiach (biblioteka wystarcza, tylko trzeba tam zajrzeć na początku semestru zanim najpotrzebniejsza pozycja się rozejdzie). Co do punktu 16ego. Nigdy nie miałam taiego luzu, by mieć 4 nieobecności, z reguły dopuszczana była jedna, a ew. następne dwie musiały zostać odrobione. Po trzech zostawało się skreślonym z listy, chyba, że na usprawiedliwienie miałeś pobyt w szpitalu

    Nie zgodzę się z 17 tym. Nie wyobrażam sobie wf-u w środku zajęć, kiedy z reguły trzeba się na niego spieszyć i równie w pośpiechu z niego wracać na zajęcia. Najczęściej bywa bowiem w innym budynku, albo czasem w innej części miasta. Jeżeli zaś jest stacjonarnie to pewnie dlatego, że plan jest tak zawalony, że ledwo się wyrabiasz ze zjedzeniem kanapki. Spróbuj zdążyć wziąć prysznic po męczącym wfie -powodzenia 😉

    • produktywnystudent

      Z biblioteką mam podobnie. Nieobecności zależą od uczelni i kierunku, ale Ty faktycznie miałaś bardzo mały limit.

      No, a WF to kwestia gustu, a wiadomo, że mężczyźni maja inną perspektywę od kobiet. 😉